Reklama

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinału mistrzostw Polski juniorek wygraliśmy z MKS Olimpią Beskid Nowy Sącz 33-31. Mecz zaczęliśmy dość dobrze prowadząc 3-4 golami po bramkach Patrycji Koc i Oli Dronzikowskiej. Od około 15 minuty coś zaczęło się psuć w poczynaniach zespołu. Zawodziła skuteczność (3 przestrzelone karne) oraz gra obronna. Nie pomagały zmiany systemu obrony. Przeciwnik wręcz odwrotnie, trafiał prawie wszystko. Do przerwy przegrywaliśmy 5 bramkami. Po zmianie stron zamiast odrabiać straty dostajemy kilka ciosów i przeciwnik ucieka nam na 8 goli, a w zwycięstwo wierzyli tylko nieliczni kibice. Na szczęście wiara nie opuściła naszych zawodniczek, które mozolnie odrabiały straty. Świetny występ notowała Magda Jarosiewicz, skutecznie ze skrzydła rzucała Kinga Brzyk, a nasz kapitan Baśka Choromańska skutecznie z zimną krwią egzekwowała rzuty karne. Kilka ważnych piłek w bramce odbiła Natalia Kolasińska. Na 5 minut przed końcem udało się wyjść na prowadzenie, którego nie oddaliśmy już do końca. Można powiedzieć, że wróciliśmy z dalekiej podróży. Nie jest łatwo wyciągnąć wynik z minus 8. Dziewczynom to się udało i należą im się wielkie brawa za walkę, determinację i wiarę w końcowy sukces. Mamy nadzieję, że ten mecz jeszcze bardziej scementuje zespół i będzie dobrym przykładem na dalszą fazę turnieju. Jutro gramy z MKS MOS Gniezno, który przegrał z Koroną Handball Kielce. W przypadku wygranej i zwycięstwa Korony w meczu z Olimpią już jutro możemy cieszyć się z awansu do najlepszej 8-ki w Polsce.

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj59
mod_vvisit_counterWczoraj1171
mod_vvisit_counterW tym tygodniu5850
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień7729
mod_vvisit_counterTen miesiąc27918
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc31256
mod_vvisit_counterŁącznie87309